HR i biznes są po tej samej stronie, ale dlaczego tak trudno się dogadać?

Anna Marciniak | SEHR

Biznes często mówi, że HR nie rozumie branży, którą wspiera; nie zna realiów rynkowych; nie rozumie prawdziwych potrzeb firmy; nie jest partnerem dla liderów.

HR uważa, że biznes nas nie słucha; nie widzi długofalowych konsekwencji swoich decyzji; nie zauważa problemów, z którymi borykają się ludzie.

Obie strony często mają rację. Dlaczego tak się dzieje – skoro obie strony chcą, żeby firma działała lepiej?

Jak to zmienić? Jak sprawić, żeby HR-owcy i biznes znaleźli wspólny język? Jak mają  się ze sobą porozumiewać, żeby ich kontakt był efektywny i jasny? Kiedy ze sobą rozmawiać?

Zastanówmy się jak HR może (i musi) przejść z roli „działu wsparcia” do pozycji realnego partnera, bez walki o pozycję i bez frustracji po obu stronach. Obalmy mity, które obie strony uznają za pewniki, i które przeszkadzają we wzajemnej współpracy. Przyjrzyjmy się powodom, dla których HR traci zaufanie biznesu. Skupmy się na języku naszych komunikatów – by lepiej i skuteczniej się porozumiewać.

Najczęstszy mit: „Biznes nie chce HR jako partnera”

Żeby obalić ten mit, najpierw trzeba zdefiniować słowo „partnerstwo”, który obie strony inaczej rozumieją. W języku biznesu partnerstwo oznacza pomoc w rozwiązywaniu bieżących problemów. Dla HR-ów to współdziałanie w rozwiązaniach systemowych (często zanim pojawi się istotny problem, którego rozwiązanie zabierze dużo czasu, wysiłku i może kosztować organizację odejście cennych pracowników).

Często HR widzi więcej, przewiduje konsekwencje w perspektywie kilkuletniej, ale nie umie przekazać tej wizji biznesowi w sposób, który byłby dla niego zrozumiały i przynoszący wartość dodaną.

Biznes chce współpracować z HR, ale często ma  poczucie, że HR „wyskakuje z procesami”, podczas gdy liderzy chcą rozwiązać swoje aktualne problemy. HR ma poczucie, że nie jest traktowany strategicznie, ale jako wsparcie w „bieżączkach” lub jako narzędzie przekazywania niepopularnej komunikacji.

Nie chodzi tu o różnice w celach, czy o konflikt wartości. Obie strony rozmijają się w czasie i języku komunikacji.

Trzy momenty, gdy HR traci zaufanie biznesu

1. Gdy przychodzi za wcześnie

Gdy HR widzi większą rotację pracowników; gdy z rozmów formalnych i nieformalnych wynika, że pracownicy są przeciążeni; gdy słyszy od liderów, że w swoich zespołach obserwują spadek zaangażowania – już myśli o rozwiązaniach systemowych. Na tym etapie myślimy co zmienić, ulepszyć, zmodyfikować, żeby ludzie byli bardziej zadowoleni i zmotywowani. Żeby ich nie stracić.

Biznes zaś często podsumowuje: „Na razie dowozimy wynik”.

Gdy w takiej chwili HR zaczyna rozmowę od wprowadzenia rozwiązania systemowego („potrzebujemy programu…”), zamiast od konsekwencji dla wyniku, traci uwagę biznesu już na samym starcie.

2. Gdy przychodzi za późno

W momencie, gdy biznes podjął decyzje personalne i/lub zespół jest w kryzysie, lider oczekuje „naprawy” sytuacji przez… HR. Nasza rola sprowadza się do dostarczenia usługi „gaszenia pożarów” w sytuacji, na którą nie mieliśmy żadnego wpływu – bo przestrzeń decyzyjna już nie istnieje.

3. Gdy mówi swoim językiem

Dla biznesu liczy się wynik, KPI-e, ryzyko, czy prawna odpowiedzialność lidera.

Podczas, gdy HR mówi o (abstrakcyjnych dla biznesu) pojęciach takich jak: rozwój, kompetencje, zaangażowanie, kultura organizacyjna, etyka i wartości.

Jak HR może lepiej „czytać” potrzeby biznesu

Żeby nie przychodzić do biznesu ani za wcześnie, ani za późno, przede wszystkim trzeba być blisko liderów. Trzeba rozumieć branżę i biznes, dla którego pracujemy. Trzeba zadawać pytania, które pomogą nam sprawdzać sytuację w zespołach i szybko odbierać sygnały ostrzegawcze.

Prawdziwa wartość HR w pracy z liderami – to coachingowy styl zadawania pytań, aktywne słuchanie, budowanie relacji, prowokowanie do refleksji i obiektywnego spojrzenia na rzeczywistość i podległych pracowników. Pomóżmy liderowi samemu nazwać problem, pokażmy konsekwencje różnych decyzji i przenieśmy rozmowę z poziomu „ludzie” na poziom decyzji biznesowych.

  • Co dziś najbardziej blokuje realizację celów zespołu?
  • Gdzie ryzyko personalne zaczyna wpływać na wynik?
  • Jakie zachowania liderów najbardziej utrudniają Ci skalowanie biznesu?

Jeśli nie pokażemy zainteresowania światem biznesu – nigdy nie będziemy dla niego partnerami.

To nie znaczy, że mamy wyręczać biznes z odpowiedzialności. Naszym zadaniem jest wspieranie procesów biznesowych, przy zachowaniu właściwych ról (Czasem trzeba powiedzieć:

„To nie jest problem HR. To jest decyzja liderska – mogę pomóc ją dobrze przeprowadzić.”)

Zmień język – zmieni się Twoja pozycja

Jeśli chcemy być skuteczni w komunikacji, musimy dostosować nasz język do rzeczywistości naszych rozmówców. To nie oznacza rezygnacji z wartości HR. To oznacza tłumaczenie ich na język decyzji.

Zamiast mówić:

  • „program rozwojowy” → mówmy: zmiana zachowań, które dziś kosztują nas wynik,
  • „zaangażowanie” → ryzyko spadku efektywności i rotacji kluczowych osób,
  • „wellbeing” → zdolność zespołu do utrzymania tempa w kolejnych 6–12 miesiącach.

Jeśli pokażemy wpływ miękkich kompetencji na twarde wyniki – stajemy się prawdziwym partnerem w dyskusji i planowaniu strategii. Biznes nie odrzuca HR, ale odrzuca to, czego nie może przełożyć na decyzje.

5 rzeczy, które każdy HR-owiec może zrobić od jutra

  1. Buduj relację wcześniej – zanim biznes znajdzie się w kryzysie.
  2. Zadawaj pytania, które zmuszają do myślenia.
  3. Sprawdzaj, czy lider naprawdę widzi problem, czy tylko Ty go widzisz.
  4. Zanim zaproponujesz rozwiązanie – nazwij konsekwencje biznesowe problemu.
  5. Nie bierz odpowiedzialności za decyzje, na które nie masz wpływu.

HR i biznes po tej samej stronie

Jeśli chcemy efektywnie się porozumiewać z biznesem potrzebujemy dobrego momentu, właściwego języka i jasnej relacji z biznesem, wcale nie więcej narzędzi, procesów, ani „walki o pozycję”.

A tę relację, można – i warto – świadomie rozwijać.

  1. Po czym rozpoznajecie, że dany temat jest jeszcze „za wcześnie” dla biznesu – a po czym, że właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby HR zabrał głos?
  2. Jakie pytanie zadane menedżerowi najbardziej zmieniło dynamikę Waszej współpracy z biznesem?

Podobne wpisy