HR jako strażnik etyki w organizacji: Jak budować zaufanie, które przynosi zysk
Marta Woszczyńska | SEHR
Jeszcze kilka lat temu HR kojarzył się głównie z kadrami, dokumentami i procesami administracyjnymi. Dziś jego rola jest znacznie szersza. HR coraz częściej staje się miejscem, do którego pracownicy zwracają się, gdy coś budzi ich wątpliwości, gdy czują niesprawiedliwość albo brak jasnych zasad. To ogromna odpowiedzialność, ale też realna szansa na budowanie kultury opartej na zaufaniu. W nowoczesnym biznesie HR pełni rolę, którą można porównać do układu odpornościowego organizmu. Jeśli ten układ działa dobrze, firma przetrwa kryzysy. Jeśli zawodzi, organizację zżerają konflikty, plotki i brak zaangażowania. Najważniejszym zadaniem współczesnego specjalisty HR nie jest wypełnianie tabelek w Excelu, ale bycie strażnikiem etyki, która jest fundamentem zaufania.
Gdzie kończą się procedury, a zaczyna problem?
Głównym problemem, z którym borykają się dzisiejsi pracodawcy, jest rozbieżność między tym, co firma mówi, a tym, co robi. Często na ścianach biur wiszą piękne hasła o szacunku i uczciwości, ale rzeczywistość wygląda inaczej. Managerowie faworyzują wybranych pracowników, nadgodziny są „dobrowolne”, a błędy zamiast analizy kończą się szukaniem winnego.
Kiedy pracownik widzi, że zasady obowiązują tylko niektórych, przestaje ufać firmie. Zaufanie to jednak cenna waluta, kiedy jej brakuje, ludzie robią tylko absolutne minimum, żeby nie zostać zwolnionym. HR jako strażnik etyki musi zidentyfikować te pęknięcia w kulturze organizacji, zanim zamienią się one w srogie konsekwencje dla firmy, zespołu, biznesu np. lawiną wypowiedzeń.
Rola HR w budowaniu fundamentów
Etyka w firmie nie polega na czytaniu grubych ksiąg z regulaminami. To czasem niuanse, małe rzeczy, które robią różnice, czy codzienne (dobre) wybory. HR powinien stać się oazą, gdzie pracownik może przyjść z problemem i mieć pewność, że zostanie wysłuchany bez oceniania. Aby to osiągnąć, rola specjalisty HR musi wyjść poza kadry, czyli zostać partnerem dla pracownika i managera. Wtedy będzie mógł (bez konsekwencji i obaw) powiedzieć „stop”, gdy widzi zachowania nieetyczne, nawet jeśli dotyczą one osób na wysokich stanowiskach.
Budowanie zaufania zaczyna się od transparentności. Jeśli firma ma gorszy kwartał i nie będzie premii, HR powinien zadbać o to, by ta informacja została przekazana jasno. Nic tak nie niszczy etycznego wizerunku firmy, jak nagłe zmiany zasad w trakcie gry czy zamiatanie trudnych rzeczy pod dywan.
Jak wprowadzić etykę w życie firmy?
Zamiast tworzyć dokumenty do szuflady, warto postawić na konkretne działania.
W wielu organizacjach pracownicy boją się mówić o problemach, zgłaszać nadużycia czy kwestionować decyzje przełożonych. Obawiają się etykiety „trudnego pracownika” albo realnych konsekwencji. Dlatego pierwszym krokiem jest stworzenie jasnego systemu zgłaszania nieprawidłowości, dostępnej przestrzeni do (bezpiecznego) przekazywania feedbacku. W praktyce chodzi o to, by każdy pracownik wiedział, że jeśli zauważy mobbing, kradzież lub oszustwo, może to zgłosić anonimowo i nie spotkają go za to żadne kary.
Według raportów dotyczących etyki w biznesie, firmy posiadające sprawne kanały zgłoszeniowe notują o połowę mniejsze straty finansowe wynikające z nadużyć.
Kolejnym elementem jest szkolenie liderów. Managerowie często nie są złymi ludźmi, po prostu nikt nie nauczył ich, jak zarządzać etycznie pod presją czasu. HR powinien organizować warsztaty oparte na scenariuszach: co zrobisz, gdy Twój najlepszy handlowiec obraża kolegów? Czy przymkniesz na to oko, bo przynosi duże pieniądze? Prawdziwy strażnik etyki wie, że tolerowanie toksycznego „gwiazdora” zniszczy cały zespół w dłuższej perspektywie.
HR jako pomost między biznesem a człowiekiem
Często zapominamy, że etyka to także sprawiedliwość w rekrutacji i wynagradzaniu. HR powinien dbać o to, by tzw. „luka płacowa” nie istniała, a awanse wynikały z twardych danych i kompetencji, a nie z sympatii. To jest właśnie merytoryczne podejście do etyki. Kiedy zespół widzi, że awans dostaje osoba najbardziej pracowita i kompetentna, morale rośnie. Kiedy awansuje „kolega szefa”, etyka umiera.
Warto tu przytoczyć dane z raportów Gallupa: pracownicy, którzy uważają, że ich pracodawca jest etyczny i dba o ich dobrostan, są o 21% bardziej produktywni. To pokazuje, że bycie tzw. „strażnikiem etyki” to nie tylko kwestia bycia miłym, ale czysty rachunek ekonomiczny.
Jeśli jesteś managerem, pamiętaj, że HR jest Twoim największym sojusznikiem w budowaniu trwałego biznesu. Etyka w organizacji nie jest jednorazowym projektem, ale procesem, który nigdy się nie kończy. Wymaga odwagi, by nazywać rzeczy po imieniu i konsekwencji w działaniu.
Zaufanie buduje się latami, a traci w pięć minut.
